Bok Choy w sosie „ostrygowym”

Na bazarku przy Hali Marymont pojawiła się kapusta bok choy. Zieloniutka, chrupiąca – tylko gotować! Kupiliśmy kilogram. W chińskiej kuchni jest oczywiście miejsce dla czosnku – tym razem główka powinna wystarczyć.

 Przygotowanie potrawy nie powinno zająć więcej niż 40 minut – włączając mycie liści i wspólne rozmowy.

 Porcja dla 4 osób.

 Produkty:

1 kg bok choy – ok. 15 zł
1 główka czosnku – ok. 2 zł
1 łyżeczka anyżu gwiazdkowego
1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
50 ml sosu sojowego
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
200 ml wody
4 łyżki oleju (ryżowego, z oliwek, arachidowego)

Zaczynamy od przygotowania półproduktów – wtedy nic się nie pomiesza, nic nie przypali; słowem – idealnie gotowanie!

Obrany czosnek posiekać nożem na drobniutkie kawałki – ok. 2-3 mm (zbyt drobne przypalą się, zbyt grube nie zdążą zarumienić). Łyżkę skrobi ziemniaczanej rozrobić z 200 ml wody. Odłożyć na bok łyżeczkę sproszkowanych: anyżu gwiazdkowego i pieprzu syczuańskiego. Dodatkowo od 50 do 100 ml sosu sojowego – nie lubimy słonych potraw – proporcję należy do smaku samemu ustalić. Używamy koreańskiego sosu, w wersji o obniżonej zawartości soli i miłym aromacie sake – sos jest przygotowywany na fermentującym ryżu. Można dodać też imbir, jeśli ktoś lubi (my lubimy!) – zetrzeć 3 cm korzenia i wymieszać z posiekanym czosnkiem.

Teraz bok choy. Główki należy dokładnie opłukać – w zakamarkach między liśćmi może być sporo piasku. Liście należy oddzielić odcinając część spajającą. Pozostałych kilka najmłodszych listków trzymających się razem przeciąć wzdłóż na cztery części. Tak przygotowana kapustę umieścić w garnku do gotowania na parze. Korzystamy z garnków 4,5 l. (Ikea) z wkładem do gotowania makaronu. W garnku powinno być tyle wody, żeby nie sięgała wkładu – w końcu będziemy gotować na parze. Po zagotowaniu wody trzymać liście pod przykryciem około 3-4 miniut – należy je tylko obgotować, powinny być chrupkie. Zestawiamy z kuchenki i trzymamy pod przykryciem. W woku lub dużym garnku podgrzewamy 4 łyżki oleju ryżowego (lub innego do gotowania), wrzucamy czosnek (fakultatywnie z imbirem) i smażymy chwilkę – aż czosnek zacznie się lekko rumienić. Treaz dosypujemy przyprawy, mieszamy i dolewamy sos sojowy. Po chwili powoli dolewamy wodę wymieszaną dokładnie ze skrobią i szybko mieszamy, żeby nie zrobiły się kluski. Powinien powstać gładki, przjrzysty sos o konsystencji rzadkiego kisielu. Należy podgotować sos na malutkim ogniu jeszcze chwilkę i dodać jak najszybiej bok choy. Dokładnie wymieszać, wyłożyć na półmisek i delektować się chrupkimi, zielonymi liśćmi w aromacie czosnku. Do potrawy pasuje świetnie biały ryż – np. jaśminowy lub basmati.