E-fundusze na e-projekty

Masz pomysł na biznes w internecie, ale nie masz dość pieniędzy na rozruch? Albo prowadzisz już z dobrze prosperujący sklep w sieci, ale chciałbyś go rozwinąć lub zacząć współpracę online z innymi firmami? Możesz skorzystać z dofinansowania w ramach unijnych funduszy.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) jest upoważniona do udzielania pomocy finansowej na wspieranie tworzenia i rozwój gospodarki elektronicznej oraz projektów business to business (B2B) w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007–2013. Nie są to małe pieniądze, bo przyznane Polsce na te cele w ramach unijnego programu fundusze to w sumie 850 milionów euro: 390 milionów na wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej (działanie 8.1) i 460 milionów na wspieranie wdrażania elektronicznego biznesu typu B2B (działanie 8.2). Przedsiębiorcy – których wnioski o dofinansowanie spełnią merytoryczne i formalne kryteria oraz zostaną pozytywnie zaopiniowane przez PARP – otrzymają bezzwrotną pomoc na swoje przedsięwzięcie. Firma, która zgłosi dobrze przygotowany, przemyślany, innowacyjny projekt, ma realne szanse na zdobycie od 20 tysięcy po maksymalnie 700 tysięcy złotych (w projektach B2B – nawet 2 miliony złotych).

– Jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą wystartowałam w pierwszym naborze wniosków programu (działanie 8.1). Wszystko wzięło się stąd, że miałam pomysł na portal o kulturze i sztuce dla dzieci i zastanawiałam się, skąd wziąć na niego pieniądze – mówi Ewa Świerżewska, założycielka, właścicielka i redaktor naczelna Qlturka.pl. – W Punkcie Konsultacyjnym UE, gdzie poszłam po poradę, dowiedziałam się, że niedługo wystartuje nowy program, w który mój projekt jak najbardziej się wpisuje.

Jak się do tego zabrać

Eksperci twierdzą, że coraz trudniej będzie otrzymać unijne dofinansowanie, bo najłatwiejsze do zdobycia pieniądze – z programów, których kryteria najłatwiej wypełnić, czyli właśnie między innymi z e-dotacji – albo są na wykończeniu, albo wręcz się wyczerpały (pierwsze dotacje przyznano już w 2008 roku). Nie należy się jednak dawać przestraszyć, bo skoro tak wielu już się to udało, dlaczego ma się nie udać akurat nam?

– Dostałam na Qlturkę 260 tysięcy złotych i choć całe przedsięwzięcie wiązało się z dużym stresem i ogromnym wysiłkiem, to dzięki tym funduszom mój pomysł przerodził się w świetnie funkcjonującą inicjatywę, która rośnie, rozwija się, staje się coraz bardziej popularna i rozpoznawalna. Sama pasja, nawet tak ogromna jak moja, by tu nie wystarczyła – śmieje się szefowa portalu.

Na początek, trzeba się w ogóle zastanowić, jaką część prowadzonego przez nas lub dopiero planowanego biznesu, może objąć unijne dofinansowanie. W zależności od konkretnej edycji danego programu mogą być nieco inne wymogi formalne, ale są pewne stałe. PARP może udzielić wsparcia mikroprzedsiębiorcy lub małemu przedsiębiorcy, który prowadzi działalność gospodarczą (nie dłużej niż 12 miesięcy w momencie składania wniosku o dofinansowanie), ma siedzibę na terytorium Polski i zamierza świadczyć e-usługi lub tworzyć produkty cyfrowe potrzebne do świadczenia takich usług. To może być choćby kulturalno-społecznościowy portal dla studentów lub nowatorska aplikacja na telefon komórkowy. Istotne, by planowana inwestycja wypełnia jakąś rynkową niszę albo była międzynarodowa, oferowała możliwość obsługi w różnych językach i by zysk był generowany nie tylko z reklam.

W przypadku projektów z zakresu działania 8.2, czyli B2B, dofinansowanie może otrzymać mikroprzedsiębiorca, mały przedsiębiorca i średni przedsiębiorca, który: prowadzi działalność gospodarczą i ma siedzibę w Polsce; dokonuje nowej inwestycji; zawarł umowy o współpracy z co najmniej dwoma innymi przedsiębiorcami. Projekty muszą dotyczyć realizacji procesów biznesowych w formie elektronicznej między firmami bądź automatyzacji wymiany danych pomiędzy systemami informatycznymi współpracujących przedsiębiorstw. Może to być na przykład platforma handlowa online bądź internetowa ewidencja magazynów. Ubiegający się o fundusze są zobowiązani do przedstawienia wraz z wnioskiem o dofinansowanie kopii umów cywilnoprawnych o współpracy z co najmniej dwoma przedsiębiorcami z sektora MSP.

Ważnym wymogiem w przypadku obu wersji programu jest obowiązek kontynuowania działalności w oparciu o wdrożone e-usługi bądź wdrożony system elektronicznej formy współpracy pomiędzy firmami przez 3 lata od zakończenie projektu.

Co z tego można mieć

Za pieniądze unijne można pokryć część wydatków niezbędnych do stworzenia czy też rozwijania naszego biznesu, a przy tym zawartych w projekcie: zakup środków trwałych (z wyjątkiem nieruchomości), najem pomieszczeń, zakup patentów, oprogramowania, licencji, usług doradczych, specjalistycznych szkoleń czy wynagrodzenia osób zaangażowanych bezpośrednio w realizację projektu.

Składający wniosek musi wykazać, że zapewnił 100% środków finansowych na prowadzenie przedsięwzięcia. Większość początkowych funduszy na działalność w ramach projektu należy wyłożyć z własnej kieszeni, bo firma może tylko raz wystąpić o wypłacenie części dofinansowania (do wysokości 30% wartości projektu) w formie zaliczki. Pocieszające może być to, że po rozliczeniu dotacji część pieniędzy (maksymalnie 85 procent, a najczęściej 70) wróci. Dobrą praktyką jest podzielenie przedsięwzięcia na etapy, ponieważ wtedy wypłata dofinansowania następuje po zrealizowaniu każdego z nich. Transze dofinansowania wypłacane są w formie refundacji wydatków kwalifikowanych, czyli faktycznie poniesionych, udokumentowanych, bezpośrednio związanych z projektem i niezbędnych do jego realizacji kosztów – dlatego dzieje się to post factum. Działania mogą być objęte wsparciem przez okres nie dłuższy niż 2 lata.

– Nie wszyscy, którzy myślą o złożeniu projektu, zdają sobie sprawę, że muszą mieć pieniądze, pozwalające zabezpieczyć całość realizacji. Ja rozpisałam swoje przedsięwzięcie na cztery etapy, w sumie 21 miesięcy. Wniosek złożyłam w połowie września 2008 roku, a o tym, że dostałam dotację, dowiedziałam się dopiero 31 grudnia! Przez ten czas i tak musiałam działać zgodnie z harmonogramem zawartym we wniosku i według wszystkich wytycznych, mimo że nie wiedziałam, czy dostanę dotację – wspomina Ewa Świerżewska. – Rozliczanie kolejnych etapów też było procesem czasochłonnym, bo od złożenia wniosku o płatność pośrednią do otrzymania jej mijało kilka miesięcy. Ale wszystko zakończyło się sukcesem i w październiku otrzymałam końcową transzę, a sfinansowany ze środków unijnych projekt kwitnie..

Jak to będzie dalej

W poprzednich latach konkursy w ramach tego działania wzbudzały ogromne emocje. Naczelna Qlturki wspomina problemy z generatorem wniosków, trudności z uzyskaniem konkretnych informacji („dla wszystkich był to pierwszy raz – i dla przedsiębiorców, i dla pracowników PARP”), duży problem w komunikacji. Zaś podczas trzeciej edycji drugiego naboru, w październiku 2009 roku, przedsiębiorcy ustawiali się w długich kolejkach, a dla części i tak zabrakło pieniędzy. Od tego czasu jednak nie obowiązuje już zasada „kto pierwszy, ten lepszy”, a wartość merytoryczna planowanego przedsięwzięcia, którą oceniają specjaliści z PARP. Dokumenty są składane drogą elektroniczną. Właściciele firm, którzy posiadają bezpieczny podpis elektroniczny, nie muszą nawet wysyłać papierowej wersji wniosku.

W 2010 roku złożenie aplikacji składało się z trzech kroków: najpierw należało wypełnić wniosek, następnie zarejestrować go w „generatorze wniosków” na stronie internetowej PARP, a na końcu podpisać i złożyć załączniki. Raz zarejestrowanego wniosku nie można już było wycofać, poprawić i złożyć raz jeszcze. Oprócz zmian w sposobie rejestracji wprowadzono nowy system punktacji. Liczyło się, czy planowana inwestycja wypełnia jakąś rynkową niszę, czy jest międzynarodowa i oferuje możliwość obsługi w różnych językach. I czy dochód będzie generowany nie tylko z reklam. Wszystko po to, by dofinansowywane przedsięwzięcia gwarnatowały najwyższą jakość. PARP zastrzega, że w przyszłości kryteria konkursu mogą się jeszcze zmieniać.

– To było dla mnie niezrozumiałe, że przy rozliczeniach kolejnych etapów okazywało się, że  zmieniły się interpretacje pewnych zapisów i pojęć. Takie zmiany bardzo utrudniały składanie kolejnych wniosków o płatność i wprowadzały zamieszanie – mówi Ewa Świerżewska. Dodatkową trudność mogą stanowić kontrole, do przeprowadzania których upoważnieni są urzędnicy i z PARP, i z RIF. – Mimo że bardzo przestrzegałam wszelkich zapisów z umowy o dofinansowanie i obowiązujących zasad, sprawdzanie mocno mnie stresowało, szczególnie że objęły mnie kontrole z obu instytucji. Badano, czy zgadzają się wszystkie dokumenty, skąd wziął się każdy wydatek, dlaczego wybrałam akurat tego wykonawcę, a także sam przebieg przedsięwzięcia, czyli funkcjonowanie portalu, liczbę odwiedzających, treści. I choć podczas pierwszej kontroli byłam królikiem doświadczalnym – pierwszą firmą, na której także kontrolerzy sprawdzali w praktyce obowiązujące ich procedury – to wszystko przebiegło pomyślnie i żadnych uchybień nie stwierdzono – wspomina dziś właścicielka Qlturki.

Po każdym konkursie eksperci z PARP analizują warunki przyznawania dotacji – jakie projekty były składane, jakich działań było najwięcej, jakie trudności czy niejasności zauważono – i zastanawiają się, czy nie wprowadzić dodatkowych zmian. Już teraz wiadomo, że od 2011 roku przedsiębiorcy starający się o e-dotacje będą mogli składać wnioski wyłącznie drogą elektroniczną. Dzięki temu mają móc kontrolować losy swojego wniosku również przez internet. Każdy przedsiębiorca ma dostać swoje konto i po zalogowaniu się ma móc sprawdzić, czy wniosek przesłany elektronicznie został zaopiniowany pozytywnie, czy też wymaga uzupełnienia.
W ten sposób PARP będzie miał możliwość monitorowania beneficjentów, a aplikanci – obserwowania postępu rozliczeń poszczególnych transz projektu.

– Kwestia szczegółowych kryteriów i terminów składania wniosków w 2011 roku pozostaje jeszcze nieznana, ale sprawa jest już na ukończeniu – twierdzi Miłosz Marczuk z Biura Prasowego PARP.

Szczegółowe informacje o warunkach przyznawania firmom e-dotacji znajdują się na stronie http://www.parp.gov.pl/ i w prowadzonym przez PARP portalu http://www.web.gov.pl/

Natalia Syrzycka-Mlicka
Woman (1), Valkea Media

Więcej tekstów >>